Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
♥ I will never let you fall
Fufuck + Thecoracje!

To taka straszna trwoga.

Święta to okrutny czas.

Zastanawiam się, ile samotności człowiek jest w stanie wytrzymać. Ile może znieść poczucia, że jest do niczego. Że jest zupełnie zbędny. Że jego życie nie ma większego sensu. Jak długo można żyć w przekonaniu, że nie potrafi się tego wszystkiego ogarnąć? Kiedyś poznam odpowiedź. Póki co byłam w stanie wytrzymać to 22 lata. Nie sądzę, żebym wytrzymała drugie tyle.



szara || 00:17:15 25/04/2011 || 2

Komentuj.


komentarzy 2


Jeśli możesz patrzyć w przyszłość, nie oglądaj się za siebie.

Panta rhei - przed chwilą ta myśl dodała mi otuchy. Stało się. Wszystko toczy się dalej. Nie pora szukać przyczyn. Pora zmierzyć się ze skutkami, które z kolei zamieniają się w przyczyny nowych zdarzeń. Co się stało już się nie odstanie, nie można wrócić do początku, nie można cofnąć czasu. Dlatego nie ma sensu trwać w jednym miejscu. NIE DA SIĘ trwać w jednym miejscu. Bezruch to przecież tylko ułuda - czasu, pędu świata, życia nie da się zatrzymać i obym była od dziś tego świadoma na każdym kroku.



szara || 12:55:14 25/03/2011 || 1

Komentuj.


komentarzy 1


Ogarnia mnie, przenika mnie.

Bezpiecznego ramienia.
Ciepłej dłoni.
Splecenia palców.
Barku, na którym mogłabym oprzeć głowę.
Spojrzenia, które mówiłoby więcej, niż wiele słów.
Wiem, że chcę wiele. Ale to niesprawiedliwe, że inni mają tego tak dużo. Przeklinam cię, samotności.



szara || 20:56:53 20/03/2011 || 0

Komentuj.


komentarzy 0


Wiwat zwariowania stan.

Rozdwojenie jaźni. Tak chyba trzeba zdiagnozować mój obecny stan. Z jednej strony nadal podtrzymuję to: WIEM, które padło niedawno. Bo ja naprawdę wiem. Ale druga część mnie się buntuje. Ma nadal nadzieję. Tą pieprzoną, ohydną, przebrzydłą nadzieję, która w swojej naiwności i bezsensowności przekracza wszelkie granice przyzwoitości. I to zahaczenie w przeszłości. Totalna głupota. Najgorsze jest to, że przez moją głupotę cierpię nie tylko ja - inni też to odczuwają. A najbardziej jeden Ktoś. Bardzo przyzwoity, porządny, ułożony Ktoś. Z którym, choćbym jak chciała, nie potrafię budować innej niż przyjaźń więzi, bo cały czas myślę o kimś innym. O kimś, kto wcale nie ma zamiaru myśleć o mnie.

Natknęłam się ostatnio na tytuł pewnej piosenki. Jest fantastyczny. Prawdziwy. Mój.
To Go On.: And Live With. Out.



szara || 11:20:07 14/03/2011 || 1

Komentuj.


komentarzy 1


Bright side of life?

W niedzielne południe Bielsko jest wyludnione. Bezruch, spokój. Nawet noc nie przynosi takiego wyciszenia. I nic tak nie sprzyja przemyśleniom.

Tak, myślę o Nim. Nie da się tego oduczyć w ciągu kilku dni a nawet tygodni. Ale to takie inne myślenie. Może my zostało wyparte życzeniem szczęścia. Pogodzenie z sytuacją? Rezygnacja? Powolna stabilizacja? Nie wiem, które określenie jest najbardziej trafne. Na pewno jest tam zgoda. Gdyby jej nie było, nigdy nie zachowałabym tego wszystkiego dla siebie. Walczyłabym, bo przecież walczy się, gdy na coś się nie zgadza. A ja za bardzo cenię sobie jego przyjaźń, żeby narażać ją w ferworze walki. Na pewno jest też rezygnacja. Z marzeń, z nadziei, z pewnego rodzaju szczęścia. I, oby, powolna stabilizacja. Bo przecież to rozdarcie, te wahania nastroju uzależnione od jego zachowania,  to wszystko nie może trwać wiecznie. Nie może, prawda?

Oczywiście gdzieś z samego dna szepce głos, że przecież to On, nikt inny, tylko i wyłącznie On. Że rezygnuję z czegoś, z czego nie wolno rezygnować. Ale przecież to tylko imaginacja. Chora wyobraźnia. Podszepty ślepej i zupełnie bezpodstawnej nadziei.

Ale tak, jak pisałam, już WIEM. Nie ma odwrotu. Jest tylko przyszłość i droga ku lepszemu. Bo gorzej być nie może. Bo jeśli będzie gorzej, nie zniosę tego. Nie, Boże, nie udowadniaj mi, że się mylę i że nawet nie wiem, ile jeszcze mogłabym wytrzymać. Pozwól za to nie myśleć zbyt dużo. Nie o nim. Już nie.



szara || 20:50:25 7/03/2011 || 2

Komentuj.


komentarzy 2


Nie ma odwrotu.

Już wiem. Wiem. TO TAKIE PROSTE.

Herbata czyni cuda. A budowanie od nowa może dać wiele przyjemności. Zawsze to zupełnie odrębny akt tworzenia! A drobne kawałki, w które rozsypałam się niedawno, wykorzystam do stworzenia pięknej mozaiki.

C., niech Ci się w życiu wiedzie jak najlepiej. Jesteś wolny. I JA jestem wolna.

 

Przed nami rzeka,
Przed nami morze,
Przed nami pustynia jest,
Nie ma odwrotu, musimy iść.
Spotka nas płomień,
Po drugiej stronie
Czeka już.
Może wystarczy nam do drogi sił.



szara || 00:14:36 23/02/2011 || 2

Komentuj.


komentarzy 2


...że najbardziej czuję się sobą, gdy zamykam się w szafie.

Zastanawiam się: czy herbatą z miodem i goździkami można wyleczyć nie tylko gardło, ale i duszę?



szara || 15:33:46 21/02/2011 || 1

Komentuj.


komentarzy 1


Lepiej, bym przepadła bez wieści.

Sama wpraszałam się tam, gdzie mnie nie chciano.
Wmówiłam sobie miłość, bo potrzebowałam jej jak tlenu.
To, co miało dać życie, daje śmierć i ból.
Teraz za późno, żeby się bezboleśnie wycofać.
Teraz trzeba płacić za błędy najwyższą cenę.

Czym zapełnić tę pustkę?

 

"Nie mogę Cię zatrzymać,
Nie mogę Cię dogonić."



szara || 18:26:16 14/02/2011 || 0

Komentuj.


komentarzy 0


Niektóre marzenia

...bo niektóre marzenia nigdy się nie spełnią.



szara || 16:14:05 31/01/2011 || 1

Komentuj.


komentarzy 1


Dwa światy

No i stało się. On musi zniknąć z mojego... nie, życia nie, to się nie da. Ale z serca. Nie wiem, co byłoby prostsze do zrobienia. Tak czy inaczej - stara się o względy jednej dziewczyny, zmienia się. Dla niej.
Życzę mu naprawdę wszystkiego najlepszego i szczęścia, jak najwięcej szczęścia.
A ja moje uczucie przelewam na domowe zwierzaki, bo tylko to mi pozostało. Coś trzeba z tym pokładem emocjonalnym zrobić, a nie chcę go zamieniać w nienawiść, bo jego nie da się nienawidzić. Pozostaje cicha rozpacz, nieugaszona miłość, poczucie zupełnej pustki i... uśmiech na twarzy, bo przecież taka nieumiejętność radzenia sobie z uczuciami to powód do śmiechu albo litościwych spojrzeń, a nie chcę ani tego, ani tego. Chcę tylko... Nie, nie napiszę: jego, choć ręka zadrżała nad klawiaturą. Chcę świętego spokoju.

Dwa światy się nie odnajdą,
Nie odnajdą się dwa.



szara || 19:24:40 27/01/2011 || 0

Komentuj.


komentarzy 0